niedziela, 15 lutego 2015

50Twarzy Greya - Film! #228.

Wczoraj spędziłam dzień bardzo fajnie z chłopakiem w Focusie w Zielonej Górze i na filmie '50 twarzy Grey'a' i to o filmie chciałam napisać. Filmu na pewno nie będę oceniać pod względem książki, ponieważ jej nie przeczytałam. Dlaczego? Nie wiem, zawsze miałam lepsze książki do czytania. Zresztą jak każdy z nas wie, książki są zawsze lepsze, oczywiście przeczytam ją teraz gdy jestem po filmie, a kolejne książki dopiero po kolejnych częściach filmu.

Według mnie film nie jest zły, fajnie się go ogląda. Początek może zachęcić do dalszego seansu - jednak zaczyna się jak typowe romansidło. Najciekawiej zaczyna się robić w momencie gdy Anastasia poznaje upodobania Greya - wszystko wtedy nabiera sensu, dochodzą fajne wątki. Fajnie wprowadzone dialogi - można się pośmiać, dzięki czemu film nie jest tak poważny. Sceny, każdy wie jakie są - nie ma o czym mówić. Najbardziej podobała mi się rola Dakoty Johnson - zagrała rewelacyjnie, bez dwóch zdań. Największy minus filmu? Zakończenie.. było jak dla mnie beznadziejne - tylko po to by oglądać kolejną część. Ja oceniam film pozytywnie - nie spodziewałam się nie wiadomo czego - jak pół polski. Jestem zadowolona i mogę polecić, uważam, że można na niego pójść - jednak wiem, że nie dla każdego będzie to film.


2 tygodnie ferii - a ja jutro mam próbną maturę z matmy, ale pojadę, napiszę. Kupiłam sobie odżywkę do paznokci oraz do wlosów - mam nadzieje, że pomogą mi choć trochę, chociaż opinie są różne! ;) A teraz pójdę poćwiczyć moje mięśnie brzucha! ;) Udanej Niedzieli.

Kocham Cię Tomek! ;3

11 komentarzy:

  1. Książka jak dla mnie była beznadziejna pod względem beznadziejnego języka autorki, mniemam, że film będzie lepszy, ale obejrzę raczej jak będzie w necie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy post, chciałam iść na ten film ale w moim mieście nie ma kina:))

    Mój blog(klik) c:

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie do końca pamiętam jak skończyła się pierwsza część książki, ale wydaje mi się, że w podobnym momencie :P mnie osobiście to zakończenie się podobało, bo pod koniec (ale tak ostatnie 10 minut) jakoś zaczęłam się nudzić. Jak dla mnie Dakota wykreowała Anastasię na osobę "niepełnosprytną"... przynajmniej w pierwszej części filmu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Planuję obejrzeć bo książki wszystkie przeczytałam. A zakończenie, cóż... pewnie takie jak w książce :D

    OdpowiedzUsuń
  5. nie czytałam i nie mam okazji by iść :( mam nadzieję, że jak pojawi się na necie to z pewnością obejrzę :)

    http://saaaandiiii.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  6. Od jutra zaczynam czytać książkę! :)

    http://wercziandweeerczi.blogspot.com/2015/02/blog-post.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny post, bardzo podoba mi się wygląd twojego bloga :)
    tez bylam na Greyu ;D obserwuję ;)
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka kończyć się tak samo więc ciężko by było film zakończyć inaczej ;p jak dla mnie film to żenada, całego Greya przeczytałam w niecały tydzień tak byłam zafascynowana a na filmie to mało nie usnęłam. Ale każdy ma prawo do własnej opinii ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja jestem wściekła bo brakowało mi roku by obejrzeć ten film ! :( (mam 17 lat)
    Książki przeczytałam i to niesamowite jaką miały dla mnie moc uzależnienia haha :)

    Zapraszam na mojego bloga fotograficznego ! :*
    http://weronikakaczmarek-fotografia.blogspot.com/2015/02/nowy-wpiss.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie ten film raczej do kina nie pójdę a to ze względu na to, że nie chce sobie niszczyć obrazu jaki miałam po przeczytaniu książki, poza tym słyszałam wiele niepochlebnych opinii na temat gry aktorów, nie wiem ile jest w tym prawdy, kiedyś napewno się przekonam :P
    Obserwuję i zapraszam do siebie :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za każdy komentarz oraz odwiedziny na moim blogu ♥ . Wchodzę na każdego bloga więc wystarczy zostawić link! Obserwuje każdy blog, który mi się spodoba.