czwartek, 3 stycznia 2013

#58. 03.01.2013r.


Nie ma pieprzonego dnia żebym o tym nie myślał, brat, przypływa w snach to co oddalam w myślach, ja. Mam w sobie strach chociaż boję się przyznać, ze wymiękam, że ja nie dam rady z tym wygrać.

Chciałam dzisiaj nie iść do szkoły, ponieważ po raz kolejny ciągle budziłam się w nocy i byłam nie wyspana, jednak wstałam, ogarnęłam się i poszłam do szkoły w deszcz. Uwielbiam przychodzić mokra do szkoły. W sumie znów na połowie lekcji nic nie robiliśmy i spałam. Jestem w totalnej rozsypce, nie wiem co mam myśleć, jeszcze nigdy nie byłam tak pogubiona, cieżko mi wybrać.. Teraz siedze i płacze i myślę czy to kiedyś się skończy, czy kiedyś wreszcie będę mogła uwierzyć w to, że bedzie dobrze. Bywają dobre dni, ale zawsze potem coś się wali i zawsze w sumie przez jedną osobę, ludzie są dziwni, potrafią komuś coś rozjebać w kilka sekund.. zgiń kurwa . Może przesadziłam, no ale ile można?. Chyba powinnam być szczęśliwa, że jesteś ze mną mimo moich głupich wad których jest miliard, i raczej jestem, tak jestem szczęśliwa, ale co z tego skoro ciągle coś jest nie tak? Że ktoś chce to rozwalić nawet nie umyślnie. Moja psychika z dnia na dzień jest coraz gorsza, coraz częściej myśle, że tego nie wytrzymam, niszczy mnie to systematycznie od zewnątrz. Tak naprawdę to nie wiem co mam zarobić, ale poddać się nie mogę. 'Dziś nie wiem sam, czy kiedyś będę szczęśliwy, czy zdechnę smutny.' . Od dawna nie czułam tak silnego bólu emocjonalnego. Musze wszystko sobie poukładać i wierzyć w to, że może być dobrze, że jakoś sobie poradzimy. Tak bardzo chciałabym.. 







Dam radę, muszę jakoś sobie poradzić z tym, musimy razem, podobno jestem silna. 

9 komentarzy:

  1. Ja też mam czasami takie dni.. ostatnio bywają całkiem częściej. ;x ale trzeba dać rade - musimy ! i wierzę że ty też dasz radę. ;*
    Haha tak miałam.. ale to dlatego, że nie chciało mi się uczyć i go olewałam. ;x

    OdpowiedzUsuń
  2. ja byłam załamana rok temu jakieś 2 miesiące, ale teraz jest ok.. dasz radę, musisz sobie wszystko poukładać :)!

    zapraszam na nowy post www.rubber-balloon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie też racja! Oj tam, da się przeczekać. :D Ja na osiemnastkę robię sobie tatuaż. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję pięknie! :)
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post!
    H A L L O W K A A

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi ciągle się coś wali i zawsze mam jakieś problemy, ale jestem cholerną optymistką i podchodzę do wszystkiego z takim dystansem, że potrafię się śmiać z czegoś przez co powinnam płakać, a potem jak to się we mnie wszystko skumuluje i przekroczy stan krytyczny to każdy problem przeżywam wciągu jednego dnia co nie jest dobre, bo jak ktoś mnie trapi i wkurza to na pewno nie skończy się dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  6. Skok na bungee? To dopiero szaleństwo! :D Ja tam mam zbyt wiele lęków, żeby tak szaleć. xD

    OdpowiedzUsuń
  7. No, to wierzę w Ciebie! :D

    Oznaczyłam Cię w zabawie liebster award na moim blogu! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć. Jestem Avalon
    Na twojego bloga trafiłam przypadkiem i zafascynował mnie. Zapraszam też do mnie i jeśli ci się spodoba to zaobserwuj :**

    http://blog-avalon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. A więc czekam z niecierpliwością :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje bardzo za każdy komentarz oraz odwiedziny na moim blogu ♥ . Wchodzę na każdego bloga więc wystarczy zostawić link! Obserwuje każdy blog, który mi się spodoba.