Zacznę od tego, że odkąd tylko pamiętam, czyli od podstawówki zawsze myślałam o tym aby pójść na studia psychologiczne, teraz gdy mam 21 lat nic się nie zmieniło, zawsze ta myśl była w moim życiu, zawsze o tym każdemu mówiłam. Niestety rok temu nie zdałam matury z matematyki. Wszystkie moje plany w tamtym czasie poszły.. zresztą, wiecie gdzie. Udało się w tym roku, radość - normalne, tym bardziej, że udało się ją zdać trochę lepiej niż trzeba. Dla niektórych może się wydawać łatwe zdanie matury z matematyki i co to te 30%, ale ja mimo tego, że przez całe technikum nie miałam problemów z tym przedmiotem to ten egzamin mnie pokonał. Wracając do tematu, no cieszyłam się i od razu pomyślałam 'Psychologia' ewentualnie 'Logistyka' - kontynuacja po szkole, gdzie? w Zielonej Górze, gdzie indziej niby mogłabym się dostać? ale w razie czego wysłałam podanie również na inne uczelnie i na inne kierunki, a w tym Poznań - psychologia! Nie dostałam się, nic się nie stało, na 200 miejsc 1300 osób. I Wrocław - stosunki międzynarodowe -
Tak, dostałam się, zawiozłam papiery i można powiedzieć, że jestem już Studentką, chociaż prawdziwa lista ma być bodajże 20 lipca. Oczywiście, że się cieszę, Wrocław, większe miasto, lepsze perspektywy, całkiem inny kierunek, nawet nie tak daleko - 2h samochodem. Zostaje jednak jeden problem. Wyniki rekrutacji w Zielonej Górze dopiero 19 lipca, rzecz jasna nie mam 100% pewności, że się tam dostanę czy na psychologie czy to na logistykę, ale już teraz nie jestem w stanie podjąć decyzji gdzie iść i co robić. Zielona Góra - 30km dalej i oczywiście mój wymarzony kierunek, o którym myślałam od dziecka, zdawałam specjalnie do tego biologie, no przecież zawsze chciałam to robić mimo, że milinów z tego zawodu mieć nie będę, a tu ku moje zdziwieniu jest Wrocław - miasto jednak większe, ciekawsze. Dla mnie to jest ciężka decyzja, którą niestety muszę podjąć sama i nikt, ani rodzina ani chłopak i znajomi nie podejmą tego za mnie. Może dla kogoś to głupie, tymbardziej, że jeszcze nie wiem czy dostałam się na psychologie, ale dla mnie to ważne, przecież w przyszłości jednak zamierzam robić coś w zawodzie, który skończę. Zostaje jeszcze logistyka, podobny kierunek z technikum, nie wiem.. Muszę to przemyśleć.
Nie wiem czemu to napisałam, może tego potrzebowałam.. Miłego dnia i weekendu!
EDIT: Dostałam się na psychologię, to będzie ciężki wybór..
Jednak mam nadzieje, że wybiorę dobrze, chociaż tego nigdy pewna nie będę.