poniedziałek, 3 października 2016

Pierwszy dzień na uczelni #284.

Tak więc, dziś zaczęłam swoją przygodę ze studiami (Psychologia). Pierwszy dzień - spotkanie organizacyjne i jeden wykład. Jak na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie nic powiedzieć, może co tyle, że muszę ogarnąć ten plan. Bardzo dawno nic tu nie pisałam, ale przeprowadzka i zawsze coś. Zresztą tak jak pisałam kiedyś będę się tu pojawiać tylko gdy będę chciała, mam wrażenie, że czasem pisałam by pisać, a to jednak chyba nie o to chodzi? Także posty będą tylko czasami, ale mam nadzieje, że za to jakość będzie lepsza.


Oprócz tego, razem mieszka nam się bardzo dobrze.
Jest idealnie, tak jak powinno być. 
 

czwartek, 1 września 2016

Nic o czymś, coś o niczym? #283.

       Nie było mnie tu trochę. Nie pytajcie dlaczego, po prostu za dużo tego było, mało czasu, może i chęci. Nie będę mówić, że się to poprawi, bo nie wiem tak naprawdę co będzie. Jest dziś 1 września - Wszystkim się to kojarzy z rozpoczęciem roku, a mi z rocznicą rozpoczęcia II wojny światowej. Prawda jest niestety taka, że przynajmniej 50-60% ludzi o tym nie pamięta i nie tylko młodzież, ale także dorośli, to smutne. Ja mam jeszcze miesiąc wakacji, nie wiem czy pisałam, nie pamiętam, ale zdecydowałam się na psychologię, głupia byłam, że się w ogóle zastanawiałam, jak mi nie pójdzie to przynajmniej nie będę żałować, że nie spróbowałam, ale przynajmniej zaczynam coś o czym marzyłam od dziecka. Co jeszcze? No tak jak pisałam, mam jeszcze miesiąc wolnego, praca zakończona i szukamy mieszkania do wynajęcia, co trochę jest nerwujące czasami. U mnie wszystko idealnie, układa się.

sobota, 30 lipca 2016

'Sztuka słyszenia bicia serca' - Książka #282

        Postanowiłam, że nie będę już pokazywać wszystkich książek, tylko te wybrane, które najbardziej mi się spodobały. Jednak jestem nadal z 3 książkami do tyłu, ale myślę, że one zostaną jeszcze pokazane na blogu. Dzisiaj przychodzę do was z książką 'Sztuka słyszenia bicia serca' napisana przed J.P Sendker którą skończyłam niedawno. Autor to dziennikarz "Sterna", który miał duże oczekiwania, kiedy jego powieść ukazała się w Niemczech w 2002 roku. W ciągu pierwszego roku trzykrotnie ją wznawiano, wkrótce twarda oprawa osiągnęła 150 000 egzemplarzy, a miękka 400 000. Po 10 latach książka stała się międzynarodowym bestsellerem. W lutym 2012 roku została uznana przez Amazon za jedną z najlepszych powieści - jako jedyna wśród prozy obcej.
      Książkę mam za 15zł, kupiona w tamtym roku nad morzem na kiermaszu. W zasadzie sięgnęłam po nią tylko dla tego, że poleciła mi ją mami i ze względu na tytuł. Miałam również myślenie, że jest to zwykły romans, nawet nie wiecie jak bardzo się myliłam i jakie moje myślenie było błędne (Chyba, że czytaliście to wiecie).
   
 "Jest moc silniejsza niż przestrzeń i czas razem wzięte. 
Jest siła,co wiąże ludzi ze sobą,mocniejsza niż strach i zwątpienie.
Siła,co przywraca wzrok niewidomemu i opiera się normalnym procesom rozkładu."

piątek, 15 lipca 2016

Trudna decyzja(?) #281

       Zacznę od tego, że odkąd tylko pamiętam, czyli od podstawówki zawsze myślałam o tym aby pójść na studia psychologiczne, teraz gdy mam 21 lat nic się nie zmieniło, zawsze ta myśl była w moim życiu, zawsze o tym każdemu mówiłam. Niestety rok temu nie zdałam matury z matematyki. Wszystkie moje plany w tamtym czasie poszły.. zresztą, wiecie gdzie. Udało się w tym roku, radość - normalne, tym bardziej, że udało się ją zdać trochę lepiej niż trzeba. Dla niektórych może się wydawać łatwe zdanie matury z matematyki i co to te 30%, ale ja mimo tego, że przez całe technikum nie miałam problemów z tym przedmiotem to ten egzamin mnie pokonał. Wracając do tematu, no cieszyłam się i od razu pomyślałam 'Psychologia' ewentualnie 'Logistyka' - kontynuacja po szkole, gdzie? w Zielonej Górze, gdzie indziej niby mogłabym się dostać? ale w razie czego wysłałam podanie również na inne uczelnie i na inne kierunki, a w tym Poznań - psychologia! Nie dostałam się, nic się nie stało, na 200 miejsc 1300 osób. I Wrocław - stosunki międzynarodowe - Tak, dostałam się, zawiozłam papiery i można powiedzieć, że jestem już Studentką, chociaż prawdziwa lista ma być bodajże 20 lipca. Oczywiście, że się cieszę, Wrocław, większe miasto, lepsze perspektywy, całkiem inny kierunek, nawet nie tak daleko - 2h samochodem. Zostaje jednak jeden problem. Wyniki rekrutacji w Zielonej Górze dopiero 19 lipca, rzecz jasna nie mam 100% pewności, że się tam dostanę czy na psychologie czy to na logistykę, ale już teraz nie jestem w stanie podjąć decyzji gdzie iść i co robić. Zielona Góra - 30km dalej i oczywiście mój wymarzony kierunek, o którym myślałam od dziecka, zdawałam specjalnie do tego biologie, no przecież zawsze chciałam to robić mimo, że milinów z tego zawodu mieć nie będę, a tu ku moje zdziwieniu jest Wrocław - miasto jednak większe, ciekawsze. Dla mnie to jest ciężka decyzja, którą niestety muszę podjąć sama i nikt, ani rodzina ani chłopak i znajomi nie podejmą tego za mnie. Może dla kogoś to głupie, tymbardziej, że jeszcze nie wiem czy dostałam się na psychologie, ale dla mnie to ważne, przecież w przyszłości jednak zamierzam robić coś w zawodzie, który skończę. Zostaje jeszcze logistyka, podobny kierunek z technikum, nie wiem.. Muszę to przemyśleć.

Nie wiem czemu to napisałam, może tego potrzebowałam.. Miłego dnia i weekendu!

EDIT: Dostałam się na psychologię, to będzie ciężki wybór.. 
Jednak mam nadzieje, że wybiorę dobrze, chociaż tego nigdy pewna nie będę.



wtorek, 5 lipca 2016

Do trzech razy sztuka! #280

Mówi się, że do trzech razy sztuka! I u mnie się to sprawdziło! Udało się zdać maturę z matematyki! Oczywiście lepiej było by zdać od razu, ale noga mi się podwinęła.. Cóż, zdarza się. Ważne, że zdałam, że udało mi się i mam maturę i mogę zapisać się na studia! Oby to też wyszło i dostała się tam gdzie chce! ;)

A jak wam poszło tegoroczni maturzyści?