Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakupy.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakupy.. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 września 2017

Mocno kokosowe ciasto! #287

Hej! :)
Wiem, że poprzedni post sugerował, że może mnie tu już nie być, raczej żadnych postów, ale jednak postanowiłam coś tu napisać. Dziś przychodzę do was z ciastem (mocno) kokosowym. Od razu zaznaczam, że przepis nie jest mój i raczej wszystkie ciasta i inne rzeczy które będę tu wrzucać nie będą moimi pomysłami. Postanowiłam po prostu, że będę tu pokazywać ciekawe przepisy, które znalazłam na insta i które wypróbowałam :) Akurat ten jest od: INSTAGRAM i tam również jest przepis. Natomiast tutaj również go dodam dla tych, którzy nie mają dostępu do insta.

Ciasto mi wyszło! I to nawet bardzo dobre, lubie kokos, więc dla mnie to, że jest go aż 'tyle' to nie problem. Dla mojego chłopaka za mało słodkiego, ale to nic dziwnego, zawsze jest za mało słodkie.
Przyznam się, że pierwszy raz przy tym cieście(?) wyszła mi żelatyna, bez żadnych grudek, idealnie wręcz. Nigdy wcześniej mi to nie wychodziło i było coś nie tak. Jednak już wszystko ogarnęłam :)

Moje ciasto wyszło tak:  

Było pyszne, ale myśle, że następnym razem dodam troche dżemu.


Przepis: 
 Spod
-5 łyżek mąki kokosowej
-1 łyżka oleju kokosowego (płynnego) - Ja osobiście nie miałam, więc nie dałam.
-1 łyżka miodu
-4 jajka
Wszystko razem wymieszać i wyłożyć na blaszkę. Pięć ok 15 min w temp 180 stopni.
Pozostawić do wystygnięcia.
Góra
*Rozpuściłam ok 20g. żelatyny w 150ml wody. I zostawiam do wystygnięcia.
-1,5 puszki mleka kokosowego (puszka części stałej i pól puszki części płynnej)
-5 łyżek mąki kokosowej.
-150 g wiórków kokosowych - Mi się chyba więcej sypnęło!
-40g odzywki białkowej - ja dodałam o smaku Waniliowym.
Wszystko razem mieszamy w misce i dodajemy wystudzoną żelatynę do masy. Całość przelewamy na wcześniej już upieczony spod i wkladam do lodówki. Smacznego!  

Niestety za długo trzymałam spód w piekarniku i nie wyszedł taki jak chciałam, 
ale myśle, że następnym razem będzie lepiej! :) 


sobota, 30 kwietnia 2016

Timotei 2w1 - Szampon z odżywka! Recenzja. #274

Dzisiaj przychodzę do was z recenzją szamponu i odżywki w jednym z firmy Timotei 2w1 intensywna pielęgnacja. Szukałam po internecie opinii na temat różnych szamponów i zauważyłam, że firma ta ma dobre opinie i warto spróbować. Więc zdecydowałam się na produkt o którym mowa na górze oraz na Szampon Timotei 'Zachwycające wzmocnienie' z olejkiem arganowym oraz odżywką z tej serii (Dopiero dziś zacznę pierwszy dzień stosować) Dziś skupię się na Szamponie z odżywką 2w1.


Produkt również z ekstraktem olejku kokosowego. Jak widać na zdjęciu produkt ma oczyszczać, odżywić i przywrócić zdrową kondycję naszych włosów. Czy tak na pewno jest? Zacznę od tego, że sama butelka to 400ml a jej cena wynosi 8zł, można kupić o wiele taniej, nawet za 4-5zł ;) A to nie są wcale duże pieniądze, w zasadzie to jest nic! U mnie cała butelka starczyła na około 4 miesiące przy co drugim/trzecim myciu włosów dwa razy. Więc jak najbardziej się opłaca! Duża część osób będzie uważać, ze jak za taką cenę to słabo działa - nic bardziej mylnego. Moje włosy są bardzo wymagające, suche, kręcone/falowane - potrzebują dobrej i dużej pielęgnacji. A ten produkt mnie zachwycił! Jestem bardzo zadowolona. Bardzo dobrze się pieni, nie ma żadnych problemów z nakładaniem - nic z włosów nie spływa. Włosy są po nim miękkie, nie puszą się tak jak wcześniej, łatwiej się rozczesują i naprawdę wyglądają na zdrowsze! A co najważniejsze nie trzeba stosować po nim żadnej odżywki! Produkt ten jest 2w1 i doskonale radzi sobie z odżywieniem struktury włosa. Jak najbardziej jestem na tak! I nie spodziewałam się po nim zbyt wiele, może właśnie przez tą cenę, ale moje włosy naprawdę wyglądają inaczej, zdrowiej. A do tego wszystkiego piękny zapach kokosa! Osobiście mi jak najbardziej odpowiadał oraz ta butelka gdzie nie trzeba niczego odkręcać by wydobyć zawartość.

 Jak najbardziej polecam! Jeszcze nie raz go kupię, a na pewno na wyjazd nad morze by nie brać ze sobą dodatkowo odżywki, która niepotrzebnie zajmuje miejsce w torbie. Tak jak pisałam wyżej dziś zaczynam testować Szampon i odżywkę z timotei z organicznym olejkiem arganowym! Mam nadzieje, że będzie tak dobry jak ten i również się nie zawiodę.  Stosowaliście produkty Timotei? Jak oceniacie? 



niedziela, 7 lutego 2016

Cece med - szampon przeciw wypadaniu włosów. #265

Cześć! Dzisiaj recenzja szamponu, który zakupiłam w październiku. Używałam go prawie 4 miesiące. Mowa o szamponie z Cece med prevent hair loss Shampoo (Szampon przeciw wypadaniu włosów) Co mówi producent? 'Szampon zapobiegający wypadaniu włosów, przywraca zniszczonym włosom witalność i blask oraz stymuluje porost nowych. Włosy są odżywione i pełne energii' . Czy tak jest na pewno? O tym w dalszej części.

Skład: Aqua, Glycerin, Hydrolyzed Lupine Protein, Alcohol, Calcium Panthotenate, Inositol, Biotin, Retinol, Tocopheryl Acetate, Glyceryl Linolenate, Glyceryl Arachidonate, Niacinamide, Panthenol , Hydrolyzed Keratin, Butylene Glycol, Propylene Glycol, Linoleamidopropyl PEG-Diominium Chloride Phosphate, PEG-20 Castor Oil, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Citric Acid, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Isobutylparaben, Propylparaben, Parfum.

Więc jak jest naprawdę z tym szamponem? Czy naprawdę pomaga tak jak powinien? Produkt jest dostateczny, tylko na tyle mogę go ocenić. Niestety nie spełnia najważniejszej swojej funkcji, a mianowicie nie pomaga zapobiec wypadaniu włosów. (Na szczęście znalazłam coś dzięki czemu włosy przestały wypadać) Jednak ma również plusy! Mimo wszystko za cenę jaką za niego zapłaciłam jestem zawiedziona bardzo. I już się na niego nie skuszę. Możliwe, że innym włosom pomoże, ale u mnie się nie sprawdził tak jak bym chciała.
Plusy: 
- Opakowanie
- Szybko się pieni.
- Wydajność
- Miękkie włosy.
- Odżywia włosy.
- Przywraca zdrowy wygląd.

Minusy:
- Cena - 30zł.
- Nie zapobiega wypadaniu włosów - a do tego szampon jest stworzony.

Jak widać więcej jest plusów niż minusów, co nie zmienia faktu, że te minusy są bardzo ważne i to one zdecydowały o mojej ocenie, która nie jest dobra. Tak jak pisałam wyżej - zawiodłam się i więcej go nie kupie. Nie widzę sensu wydawania pieniędzy na coś co nie pomaga w tym co powinien. Używaliście? Jakie są wasze opinie?  

Ja w czwartek zaczęłam swoją pierwszą prace. Z jednej strony jestem z siebie dumna, że pracuje i zarabiam, bo od maja siedzę w domu. Dużych pieniędzy nie ma - praca nawet ciężka jak dla mnie, ale dam radę ;) Lepsze to niż siedzenie w domu i nic nie robienie. I nie będę musiała kolejny raz brać pieniędzy od rodziców na wakacje. Niestety z powodu pracy i przygotowania się do matury z matematyki będę tu rzadziej. Mimo to postaram się aby posty pojawiały się w miarę systematycznie! ;) Miłego dnia!


piątek, 22 stycznia 2016

Herbata z liści konopi. #261

Miała być recenzja kolejnej książki, no, ale będzie następnym razem. Dzisiaj chciałam napisać o herbacie z liści konopi, którą ostatnio zamówiłam. Na początku dodam, że wszystko jest legalne, a herbata nie zawiera THC. Dlaczego ją kupiłam? Pewnie nie wiecie, ale mam nerwicę przez co odczuwam nerwobóle w podbrzuszu w mostku i czasem w żołądku. Do tego 'choruję' na refluks (Zgaga, nadkwaśność, bóle brzucha) Czasem również mam problemy z bezsennością. Oczywiście na wszystko mam leki.. ale powiedzmy sobie szczerze, kto chce brać ciągle leki, które czasem nie pomagają. Więc czemu by nie spróbować czegoś naturalnego co może pomóc? Więc zdecydowałam się właśnie na tą o to herbatę.

'Konopie posiadają wyjątkowe właściwości odżywcze, które charakteryzuje wysoka zawartość białka, niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz witamin i minerałów. Konopie pozytywnie wpływają na trawienie, metabolizm, odporność oraz samopoczucie.'


Właściwości herbaty z liści konopi: 
- Pomaga w stanach wyczerpania organizmu.
- Działa antyoksydacyjnie.
- Posiada Witaminy B i E.
- Przynosi ulgę przy wzdęciach, problemach żołądkowo - jelitowych.
- Na bezsenność, uspokaja, poprawia nastrój, łagodzi migreny, nerwobóle.

Sposób przygotowania: 1/2 łyżki liści zalać gorąco wodą (ok. 80 st C) I parzyć pod przykryciem przez 3-5min. Można spożywać również na zimno z dodatkiem kostek lodu i plasterków cytryny.


Zapach/Smak: Herbata jak i same liście pachną dla mnie ziołami, może trochę miętą, czuć nutkę słodyczy, jeżeli tak mogę to nazwać. Sama herbata bardzo mi smakuje, również można pod koniec wyczuć słodycz, ale jak długo będziemy parzyć może mieć trochę goryczy, dla mnie to nie ma większego znaczenia. 



Cena herbaty jest różna, zależna od gram i w jakim sklepie zamówicie, ja za 50g. zapłaciłam jakieś 17zł. Uważam, że cena nie jest duża. Działanie herbaty jest bardzo dobre.. Na pewno poprawia samopoczucie [Nawet teraz ją pije, bo miałam gorszą chwile i już jest lepiej] również pomaga przy nerwobólach. Mogę również powiedzieć, że jak ją wypije to nie denerwuje się, a na pewno nie aż tak. Według mnie najbardziej pomaga na problemy żołądkowe! Jestem zadowolona i na pewno będę ją kupować już cały czas. Mogę polecić tą herbatę każdemu, nie tylko osobą, którzy mają problemy z dolegliwościami o których jest mowa na górze, ale także tym, którzy chcą poprawić jakość swojego życia!

Piliście kiedykolwiek? A może dopiero zamierzacie?

wtorek, 7 lipca 2015

Syoss, oleo rich - odżywka! #245.

No cześć! Ostatnio znów nie mam motywacji by tu wchodzić, ale mimo to ciągle we wtorki i czwartki pojawiają się posty, mam nadzieje, że z tym wytrwam. U mnie wszystko jest dobrze, nie mam tylko na nic ochoty, a musimy z chłopakiem znaleźć jeszcze jakiś pokój nad morzem, bo w tym roku coś się z tym ociągamy, ale coś musi się znaleźć.

No więc recenzja miała się pojawić wcześniej, bo odżywkę kupiłam w lutym i to już moje kolejne opakowanie (2) i już mogę napisać, że nie ostatnie. Odżywka do włosów bardzo suchych i szorstkich. Bogate odżywienie z olejkiem, blask i łatwiejsze rozczesywanie. Wyjątkowa miękkość oraz niewiarygodna sprężystość bez obciążania. Wyjątkowa kombinacja najskuteczniejszych składników odbudowujących włosy. Technologia oparta jest na mikronizowanej kreatynie, protein i eliksirze lipidowym. - To wszystko można przeczytać na opakowaniu.

Dlaczego odżywka z syoss'a i akurat ta? Od prawie zawsze używam odżywek z sayoss, ponieważ bardzo dobrze działają na moje włosy i także moje włosy je lubią, a moje włosy są bardzo wybredne co do produktów. Używałam wcześniej inne odżywki i kiedyś nawet o niej pisałam TUTAJ. Jednak zobaczyłam tą i że jest nowa więc postanowiłam wypróbować. Nie używam szamponów z tej firmy, bo nie są dla mnie, nie wiem dlaczego.. ale nie działają aż tak fajnie jak odżywki. Szamponu z tej serii również nie używałam, ale mam zamiar spróbować. Może wy używaliście?

Moja opinia: Nie żaluje ani jednej złotówki na tą odżywkę, kosztuje koło 16zł, można dostać w przecenie koło 11zł. i widziałam ostatnio w rossmanie, że taka przecena jest. Przejdźmy do ważniejszego, więc produkt działa, włosy są na pewno miększe, lepiej się rozczesuje, są bardzo przyjemne w dotyku i również zapach jest bardzo miły. Natomiast sprężystości włosów nie zauważyłam, ale dla mnie to żaden problem. Blask? Również to się zgadza, ale nie na długo. Ja osobiście jestem bardzo zadowolona z odżywki i jest ona moją jedną z najlepszych, jednak moje włosy lubią gdy produkty się zmienia, ale jak mam zmieniać to również z tej samej firmy. Polecam bardzo dla każdego typu włosów, uważam, ze nie powinniście się zawiść i będziecie zadowoleni! ;) 

ZNAJDZIESZ MNIE TUTAJ:

wtorek, 23 czerwca 2015

Odżywka Eveline 9w1. #241

Dzisiaj przychodzę do was z odżywką/serum do paznokci z Eveline 9w1. Kupiłam ją w lutym, jednak przez przygotowania do matury i brak czasu recenzja pojawia się dopiero dzisiaj. Plusem jest to, że miałam czas na wypróbowanie jej oraz mogłam zobaczyć jak odżywka działa gdy jest dłużej używana. Eveline 9w1 ma bardzo różnorodną opinie - dziś przedstawię moje zdanie na jej temat.

Opis produktu: Rewolucyjna i unikalna formuła z aktywnym kompleksem StrongNail wnika w strukturę płytki, dzięki czemu skutecznie ją regeneruje i odbudowuje. Uszczelnia, maksymalnie utwardza oraz pobudza wzrost płytki paznokciowej. Uelastycznia ją, zwiększając odporność na uszkodzenia mechaniczne. Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem. Sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują gładką powierzchnię i zdrowy połysk. Efekty widoczne już po 10 dniach kuracji. Może być stosowana jako baza pod lakier.

Odżywka w klasycznym opakowaniu, pędzelek również standardowy, bardzo dobrze się nim nakłada zawartość opakowania - wszystko na plus. Jednak czy na pewno to co obiecuję nam producent jest prawdą? Moja odpowiedz jest oczywista, niestety tak nie jest!

Po długim stosowaniu produktu jako serum/odżywkę oraz bazę pod lakier mogę stwierdzić, że tylko niektóre z obietnic producenta się potwierdza i jest to mniejszość. Moje paznokcie jakiś rok temu zaczęły się łamać i rozdwajać, przestały rosnąć, chociaż przed tym były naprawdę piękne!
Co zmieniło stosowanie 9w1?
  • - Paznokcie zaczęły szybciej rosnąć i to jest na wielki plus, jednak trzeba mieć odżywkę cały czas na nałożoną by do tego doszło.
  • - Moje paznokcie już się nie rozdwajają oraz nie pękają. 
  • - Mają bardzo ładny połysk. 
Niestety dalej się łamią i nie są utwardzone tak jak obiecuje nam producent. Muszę dodać również, że czytałam opinie kobiet, które pisały o bólu płytki paznokcie po zastosowaniu tej odżywki - Mnie też to dopadło z 3/4 razy i muszę przyznać, że ból jest nieprzyjemny i ciężko o nim zapomnieć. Mimo tego stosowałam produkt nadal i ból nigdy więcej się nie pojawił. Czy warto kupić ten produkt? Zależy czego oczekujemy od niej, a jak widać za wiele nie można. Odżywka pobudza wzrost płytki paznokcia jak i w rozdwajaniu się, przynajmniej tak było w moim przypadku. Czy wydam kolejne 16zł? Nie! Myślę jednak, że opakowanie skończę a wtedy będę szukać czegoś skuteczniejszego, aby paznokcie się nie łamały!

Stosowaliście Eveline 9w1? A może znacie lepsze odżywki i możecie polecić? 
Dziękuje także każdemu z osobna za życzenia!

niedziela, 21 grudnia 2014

Sukienka na studniówke. #213.

Cześć! Już niedługo (17 stycznia) Mam studniówkę (Tydzień później kolejna!) więc dzisiaj wybrałam się w poszukiwaniu sukienki jak i butów. Sukienkę znalazłam już w pierwszym sklepie do którego weszłam, przymierzyłam kilka i wybrałam, myślałam, że będzie gorzej, ponieważ nienawidzę sukienek. Kolor turkus, może trochę zieleni. O wiele więcej zajęło mi szukanie butów.. milion sklepów i nic dla mnie nie ma. Dobrze, że jeszcze trochę czasu jest i coś może jeszcze znajdę ;) Jutro dzień z Tomkiem, a we wtorek próba poloneza, przemeblowanie i wielkie sprzątanie, już się tego boje ;o .


Sukienki całej nie pokaże aż do dnia studniówki. Muszę jeszcze wybrać sukienkę na studniówkę Tomka i będzie wszystko okej. Ogólnie jest dobrze, układa się pięknie! ;)

346 dni kochanie! ;3 

piątek, 12 grudnia 2014

WAX Daily, szampon do włosów zniszczonych. #210.

Cześć! ;) Dzisiaj wreszcie zaczyna się weekend co bardzo mnie cieszy a z drugiej strony czeka mnie trochę nauki na sprawdzian z angielskiego i bardzo ważne jest bym go zaliczyła. W tym tygodniu tylko do czwartku i wolne na które długo czekam! ;)

Dzisiaj przychodzę do was z produktem, który dostałam od pilomax w związku ze współpracą. Jest to szampon do włosów ciemnych, zniszczonych, farbowanych, który można stosować codziennie. Moja opinia: Ma bardzo ładny zapach, przypomina mi czasem szampon dla dzieci. Opakowanie również mi się podoba, widać ile szamponu nam zostało, a dzięki otwarciu/zamknięciu mamy pewność, że nic się nie wyleje. Szampon sam w sobie jest dobry, nadaje połysk włosom oraz gładkość, moje włosy również zregenerowały się, wydaje mi się nawet jakby nabrały większej objętości i było ich więcej. Jednak jest jeden minus, moje odrosty przez to, że są czarne odkąd używam szamponu bardziej się chyba wyróżniają, ale nie mam z tym problemu ;) Osobiście jestem zadowolona i szampon mogę śmiało polecić.


U mnie wszystko jak w najlepszym porządku, jest tak jak powinno być. Jedynie to zimno mnie dobija, choć śnieg chce bardzo. Też nie możecie doczekać się wolnego? // Kocham Cię miś. 

'Każdy dzień tygodnia mógłby być jak piątek. I jebać co będzie potem.'

piątek, 5 grudnia 2014

Tender Care Cherry - Krem. #208.

Cześć! Dzisiaj przychodzę do was z moją opinią na temat kremu uniwersalnego 'Tender care cherry' . Cudownie koi skórę, przywraca jej miękkość i gładki wygląd. Idealny do pielęgnacji miejsc szczególnie narażonych na wysuszenie i pierzchnięcie. Ja sama posiadam 'krem' o zapachu wiśniowym. Jak dla mnie jest to bardziej tzw. wazelina, o aromacie wiśniowym, osobiście używam tylko do ust. Produkt sam w sobie jest dobry, nawilża skórę oraz ją natłuszcza, ma ładny zapach. Radzi sobie z suchymi miejscami oraz popękanymi ustami, niż nie jedna pomadka. Samo opakowanie jest estetyczne, ładne i małe, dzięki czemu krem możemy wszędzie zabrać ze sobą, a co najważniejsze jest wydaje i starcza na bardzo długo nawet jak się dużo razy używam. Osobiście polecam każdy z zapachów ;)) Sama bym nie kupiła jednak wersji kokosowej - nie mój zapach.


Mogę powiedzieć jeszcze, że migdałowy jest bardzo ładny. U mnie? Leci, raz lepiej, raz gorzej. Na szczęście już weekend, ogólnie nie mogę narzekać. 9 grudnia już 11 miesięcy z wspaniałym chłopakiem ;) Nie wiem jak to wytrzymał. Nie mogę się doczekać wolnego i tego aż zrobię przemeblowanie w pokoju. W szkole już propozycje ocen. Nie jest źle, martwię się tylko o jeden przedmiot. Używaliście?

''Trzeba się zmieniać by jakim jest się pozostać.'


piątek, 24 października 2014

Kolejne do kolekcji! #198.

Cześć! Dzisiaj o kolejnych dwóch nowych moich płytach, które doszły do kolekcji. 18 października była premiera nowej płyty Peji, długo bardzo na nią czekałam, w końcu się doczekałam i jestem z niej zadowolona! za punkty, które zdobyłam za zakupy na preorder.pl do tej płyty wzięłam drugą, już za darmo.

 

Płyta Peji jak najbardziej ok! Kolekcja może nie duża, bo dopiero jest 18 płyt, ale powoli, powoli i będzie więcej! 5 z 6 jego płyt osobiście podpisanych z czego jestem najbardziej zadowolona! ;) U mnie też wszystko dobrze, gorzej troche ze zdrowiem, ale damy radę. Cieszę się, że już piątek! A jaki jest wasz ulubiony gatunek muzyczny?

'Po dziś dzień jedna zasada wyryta na sercu
Wciąż patrzę, komu ufam, nie szukam w ludziach już sensu.'



czwartek, 16 października 2014

Nowość w szafie. #195.

Cześć! Ostatnio mniej pisze, ale tak jak mówiłam już wcześniej nie mam już takiej motywacji, ale również czasu mniej. Staram się to jakoś zmienić, ale to nie takie łatwe. Ostatnio kupiłam sobie bluzę na Sin-Say. Którą chciałam wam pokazać. Lubię kupować na tej stronie, bo bardzo szybko wszystko tam przebiega. Zamówiona rzecz jest już u nas 2 dnia. Również bardzo szybko dostają od nas pieniądze jeżeli wybieramy przelew bankowy. Bluza już wcześniej mi się podobała, ale jak zobaczyłam, że jest przeceniona to postanowiłam zamówić. Według mnie jest bardzo fajna, lubię takie luźniejsze ubrania, zresztą 'luźny styl' to mój ulubiony i najlepiej się w nim czuje.

Po zamówieniu rozmiaru M myślałam, że będzie za duża - w końcu schudłam te 19kg. Ale jest w sam raz, może nawet S byłaby za mała.. Jednak te rozmiary są dziwne. Kiedy znów się tu zjawie? Nie wiem.. Mam bardzo mało czasu, nawet nie mam kiedy książek poczytać a brakuje mi tego bardzo. Więc do następnego, zbliża się weekend to życzę udanego! ;)) / Kocham Cię kochanie, najmocniej, 280 dni za nami ;* .

'Nauczyliśmy się wybaczać - najgorzej jest sobie.'

piątek, 3 października 2014

Body cream - Amazonia. #191.

Cześć! Dzisiaj mam wolne od szkoły, stety/niestety musiałam ją sobie zrobić i siedzieć w domu. Dzisiaj przychodzę do was z recenzją kremu do ciała 'Body cream Amazonia' z Oriflame. Miało być o czymś innym, ale to kiedy indziej.

Opis produktu:
Fantastycznie nawilżający krem do ciała o zapachu, który pobudza i zachwyca zmysły. Wzbogacony ekstraktem z kwiatów passiflory, doskonale się wchłania, czyniąc skórę miękką i odżywioną. Skład: Aqua, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Glyceryl, Sterate SE Stearyl, Alcohol, Caprylic/Capric Triglyceride, Dimethicone, Parfum.

Moja opinia produktu.

Krem według mnie jest bardzo fajny, ma bardzo ładny,świeży, letni zapach, który się długo utrzymuje. Konsystencja jest kremowa, ale nie jest klejąca, więc jest okej. Co najważniejsze dla mnie - krem szybko się wchłania, a ja nie lubię produktów, które są tłuste. Nie zauważyłam także aby podrażniał skórę. Z tego co zauważyłam nawilżenie nie jest długotrwałe. Ciężko mi powiedzieć o wydajności, bo miałam przerwę w jego używaniu, ale od paru dni znów z niego korzystam. Ceny również nie pamiętam, ale nie sądzę by był drogi. Ogólnie produkt polecam, z powodu jego wchłaniania i nawilżenie, może nie jest idealne, ale dobre. 


A wy używaliście? Zamawiacie coś czasem z Oriflame czy jednak wolicie Avon? . Ten tydzień minął mi naprawdę bardzo wolno.. Ogólnie jest bardzo dobrze, tylko ciągle czuje zmęczenie. A zaraz uciekam do kosmetyczki.


267 dni kochanie za nami, dziękuje.
'Spijam słowa z Twoich ust - bezwarunkowa miłość'

niedziela, 28 września 2014

Nowość! #189.

Cześć! W końcu znów wróciło do nas słońce z czego bardzo się cieszę ;)) Dziś chcę wam pokazać moje nowe buty kupione w piątek zaraz po szkole. Przeszłam cały fokus w Zielonej Górze, w zasadzie myślałam, że znajdę coś w croppie, ale nic! aż w końcu w city sport znalazłam odpowiednie buty.

City sport - 200zł.

Adidas się nie sprawdziły, mam nadzieje, że z nike będzie lepiej i się tak szybko nie rozwalą! ;) U mnie wszystko okej, weekend mija dobrze, tyle, że potem czeka mnie dużo nauki! ;) + 213 dni ćwiczeń za mną. Kocham Cię kochanie. 

'Wszystko ma swoje początki, 
musisz wierzyć w siebie, a nie tylko wątpić.'

sobota, 13 września 2014

Lakier do włosów SYOSS. #184.

Cześć! Ostatnio mam bardzo mało czasu na bloga.. Strasznie dużo nauki a nawet nie wiem za co się wziąć. Za 2 tygodnie mam sprawdzian z klas 1-3 ze wszystkich lektur.. I już wiem, że za dużo tego. Jednak dam radę! Zaczęły mi się także fakultety z matematyki i polskiego przygotowujące do matur.. Dziś recenzja lakieru do włosów firmy Syoss, który mam już od dłuższego czasu, jednak dopiero teraz przyszła pora aby tu o nim napisać. Miała być jutro notka, całkiem o czym innym. Nie myślałam nawet wcześniej o tym aby pisać o tym lakierze.

Moja opinia lakieru.
Po używaniu lakieru z firmy Wellaflex powiedziałam sobie, że nigdy więcej żadnych lakierów i będę używać tylko pianki, ale potrzebowałam lakieru więc w moje ręce wpadł Syoss Shine & Hold i według mnie jest najlepszym lakierem, nie skleja włosów co jest najważniejsze, bardzo długo trzyma się na włosach i jest szybki do usunięcia - wystarczy przeczesać włosy szczotką. Czytałam, że nadaje połysk, ale tego nie zauważyłam, może dla tego, że nie zwracam na to uwagi. Cena lakieru też nie jest droga, ja sama płaciłam chyba 16zł. za 300ml.


Produkt dla mnie jak najbardziej na tak! Jak się skończy na pewno pójdę po kolejny ;)) I oczywiście polecam. Niestety nie mam nawet kiedy wejść na wasze blogi, poczytać, ale dziś/jutro to na pewno nadrobię, dziś kolejny odcinek 'Mam talent'! A wy używacie lakierów? Jaki jest wasz ulubiony? 


Ty moim, a ja Twoim cieniem. Dla tych chwil chce mi się żyć.
Coś ciągnie mnie, jak magnez, do Ciebie.

Kochanie, już 247dni! Dziękuje!

niedziela, 7 września 2014

Olejek z drobinkami. #181.

Cześć! Przez ostatnie dni mamy naprawdę bardzo ładną pogodę! Mam nadzieje, że utrzyma się to na dłużej! Dzisiaj przychodzę do was z recenzją Olejku z drobinkami Skin So Soft z Avon, który nadaje połysk skórze. Na wstępie powiem, że nie pamiętam za jaką cenę go kupiłam, ale drogi na pewno nie jest.

Od producenta: 
Złocisty blask i zmysłowa miękkość - oto efekt pielęgnacji doskonałej. Odkryj uwodzicielski kwiatowy zapach i jedwabistą gładkość ciała rozświetlonego złotymi refleksami.
- formuła z kompleksem mineralnym i złotem.
- znakomicie, skutecznie nawilża.
- nadaje skórze zmysłową miękkość, złocistą poświatę i subtelny zapach.

Moja opinia: 
Według mnie olejek dobrze rozprowadza się na skórze. Czytałam, że jest strasznie tłusty i to przeszkadza, nie zauważyłam tego aż tak. Z drugiej strony wiadomo, że to olejek to jak miałby być nie tłusty?. Drobinki nadają połysk skórze, są bardzo delikatne i jest to dla mnie odpowiednie, przynajmniej nie świecimy się zbyt mocno. Olejek bardzo fajnie podkreśla opaleniznę, przyśpiesza również opalanie, co jest na duży plus! Zapach olejku jest przyjemny, jednak czuć trochę alkoholu, natomiast mi to nie przeszkadza. Opakowanie jest w porządku, jest bardzo wydajny.


Spotkałam się z dużą ilością negatywnych opinii na temat tego produktu z czym się nie zgadzam. Według mnie olejek w sam raz na lato jak i wiosnę. Na pewno kupię następny w przyszłym roku. A wy używaliście? Jaka jest wasza opinia? ;)

Wrogów staram się trzymać daleko, 
blisko mam Ciebie, tkwimy tu razem, nigdy Cię nie zostawię.

niedziela, 31 sierpnia 2014

Henna WAX - Recenzja maski. #177.

Cześć! Dziś mamy ostatni dzień wakacji - Tak wszyscy się cieszą. Od jutro zaczynam 4 klasę w technikum, ostatni rok. Najtrudniejszy.. mimo, że odeszło dużo przedmiotów to i tak czuję, że będzie ciężko. Przygotowania do matury, do egzaminu zawodowego.. Myślę, że dam radę, muszę, chce zdać. Moim postanowieniem jest codziennie chodzić do szkoły, niestety/stety już 3 września mam wizytę u lekarza i muszę się na nią wybrać, czyli pierwszy opuszczony dzień w szkole. Dobrze, że to dopiero początek i nie ma wtedy nauki. Wakacje? Najlepsze! Spędzone z najwspanialszym chłopakiem, dziękuje za nie, kocham Cię!.

Dzisiaj będzie recenzja maski do włosów HENNA WAX do włosów jasnych. Recenzja miała być już wcześniej, ale zawsze wypadało coś innego. Po rozjaśnieniu włosów postanowiłam zakupić maskę, która pomoże mi je odbudować. Przeglądałam tysiące masek różnych producentów, czytałam dużo opinii masek do zniszczonych włosów, jednak ta miała najwięcej pozytywnych, więc zaryzykowałam i o to tym sposobem maska znalazła się u mnie w domu. Maska jest do włosów suchych, jasnych lub rozjaśnionych z problemami nadmiernego wypadania. Ma ona za zadanie regenerować włosy i je odbudować, nadać połysk. - To zapewnia nam producent maski.

Moja opinia!
Zacznę od tego, że maskę używam co 2 mycie, czasem, ale rzadko co 3. Trzymam ją od 15 do 30 minut.
Jak dla mnie jest najlepsza! Włosy są całkiem inne, nigdy nie miałam tak miękkich włosów jak po niej, są odżywione, lekkie, wygładzone, wyglądają na zdrowsze i włosy po niej świetnie się układają! Niestety nie zauważyłam żeby po niej mniej mi wypadały.. Bo wypadają nadal i to dużo. Na początku chciałam wierzyć w to, że wypadają te słabsze a w ich miejsce, urosną nowe, zdrowsze, ale czas pokaże, ponieważ użyłam jej może 3 albo 4 razy. Jednego jestem pewna, jeśli skończy się ta kupię następną! Miejsce na tą maskę zawsze będzie na mojej półce.


Maskę polecam każdemu, kto ma problemy z włosami, chce je odbudować. Również osobą z ciemnymi włosami. Nie zawiodłam się na masce wcale, bo jak już pisałam nigdy nie miałam takich miękkich włosów, oraz odbudowanych i tak świetnie wyglądających oraz układających się! ;) Henna wax warta jest swojej ceny, która według mnie jest trochę duża. Obietnice producenta? są jak najbardziej wiarygodne i się sprawdzają! Jeszcze raz polecam! ;)

'Gdzieś na granicy między niebem i piekłem jest on,
za serce ciągnie mnie do siebie wciąż - widnokrąg.'

sobota, 23 sierpnia 2014

Nowości w szafie! #173.

Cześć! Zauważyłam, że na większości blogów pojawiają się posty dotyczące szkoły, ja mam zamiar się jeszcze nacieszyć tą końcówką wakacji i nie myśleć o szkole! Ja dzisiaj przychodzę do was z postem w którym pokaże rzeczy, które pojawiły się w mojej szafie i z których jestem najbardziej zadowolona.


Są to dwie rzeczy. Spodnie dresowe oraz bluza. Do kupna obu przekonał mnie chłopak, bo jak to ja, lubię mieć pieniądze i zawsze mi 'szkoda' ale też lubię kupić coś co wpadło mi w oko. Bluza na przodzie jest z jeansu, na szczęście z tyłu już ma normalny wygląd bluzy przez co jest bardzo wygodna. Spodnie dresowe, są bardzo ciepłe, więc w zimą nie ma problemu w noszeniu ich. 

Spodnie marki Diamante wear, bardzo lubię tę marke. Cena: 80zł.
Całość spodni można zobaczyć w linku: TU. 

Z tej bluzy jestem bardzo zadowolona, chociaż nigdy nie lubiłam coś co ma kołnierz, to tutaj mi to nie przeszkadza. Cena 70zł. Przeceniona z 110zł ;)

To są rzeczy z których jestem najbardziej zadowolona, nie widzę potrzeby pokazywania innych kupionych przeze mnie rzeczy, bo to zwykłe bluzki. Chciałam pokazać wam jak to leży na mnie itp, ale nie mam jak. Teraz mogę iść dokończyć książke, którą niedługo zrecenzuje, albo oglądnę 'kamienie na szaniec' U mnie? Wszystko w jak najlepszym porządku! ;) 29.08. RAP DAY!

'Życie płynie mi powoli, tylko czas coraz szybciej.'

sobota, 8 marca 2014

SinSay. #150.

Jej, jak mnie dawno tu nie było.. No teraz postaram się być jak najczęściej. U mnie ogólnie to wszystko się układa. Tyle, że już mam dość szkoły, dobrze, że tylko do 12 maja a potem praktyki.
Od jakiegoś czasu 'polowałam' na jedną torbę z SinSay, ale no zawsze szkoda było mi pieniędzy, bo zbieram na kolejny tatuaż oraz na wakacje. Dwa dni temu zauważyłam, że przecenili ją o 30zł to czemu nie skorzystać? Więc zamówiłam razem z bransoletką! i dziś mi przyszło! I w końcu kupiłam sobie buty na wiosne/lato! ;)




Dzisiaj mija 15 dzień skakanki i absu, jej.. tylko aby nie stracić motywacji a będzie dobrze ;) Jestem zadowolona, bo efekty są, nie wiem jak z wagą, bo nie sprawdzałam jeszcze, ale myśle, że dziś albo jutro to zrobię! I Dziękuje kochanie, że nie pozwalasz mi sie poddac!


_________________________________________________________
Nie trzeba wierzyć w cuda, wystarczy wierzyć w siebie, 
możesz osiągnąć wszystko tylko musisz to wiedzieć.
T! :*


piątek, 10 stycznia 2014

hair colour protect. #143.

No czesc! Ostatnio nie mam wcale czasu na bloga, ani na nic innego. Ciągle tylko szkoła, ćwiczenia a później nie mam siły na nic więc sen, ale jeszcze tylko 3 tygodnie i ferie! Oceny wystawione wszystkie, w tym roku semestr w zasadzie tylko do kwietnia..

No to tak, długo szukałam czegoś na włosy farbowane, coś co trochę je ogarnie po farbowaniu, oczywiście ścięcie połowy włosów je odbudowało przynajmniej w jakiejś części. Zamówiłam sobie w orflame ochronny krem do włosów farbowanych, zapłaciłam za niego coś ponad 6zł chyba, za 150ml. I jestem bardzo z niego zadowolona, jedyny który mi się podoba. Zapach mi się również bardzo podoba. Krem działa podobnie jak jedwab na włosy, dobrze i na długo odświeża włosy, są po nim gładkie, miękkie. Polecam każdemu, nawet jeśli włosy nie były farbowane.


W niedziele trzeba się wybrać do WOŚP, ogarnąć co tam się dzieje. Niedawno jeszcze zarejestrowałam się do dawców szpiku, teraz czekam tylko na dokumenty i w ciągu 2tyg. powinny sie pojawić. Udanego weekendu! ;) 

_________________________________
Tysiące slów , dziele naprawdę a potem pomnożę je przez obietnice
Wtedy zrozumiem co tu jest ważne bo wynik pokaże mi jakie jest życie.